Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Jedzenie na budowę


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć wam :) Przez miesiąc będę pracował na budowie po 10h dziennie i mam do obeznanych w temacie pytanie: jakie jedzenie brać do pracy, aby nie nagromadzić zbędnego tłuszczu na bebechu? :D Z tego co widzę, to każdy budowlaniec ma siłę w łapie ale i też ma swój "zderzak" z przodu haha. Ćwiczę już od około roku i dosyć fajnie wyrobiłem ciało (w porównaniu do tego jak kiedyś wyglądałem) ale nie chcę właśnie żeby na brzuchu nagromadziła mi się zbędna tkanka tłuszczowa. Po pracy też staram się ćwiczyć, chociaż wiadomo , że nie tak intensywnie bo jednak 10h pracy robi swoje. Tylko nie podawajcie jakichś przykładów tego jedzenia, żeby brać jakiegoś wypasionego kurczaka z nie wiadomo jakimi sosami, makaronami bezglutenowymi itp. żadnych super wymyślnych rzeczy bo przez ten czas będę mieszkał na wsi a tam wiadomo, że nie dostanę takich rzeczy xD Przez pierwsze 3 dni brałem tylko kanapki heh

 

Opublikowano

Wydaje mi się, że nie unikniesz "skutków ubocznych" pracując 10h dziennie i to w dodatku na budowie. Jedz więcej, ale mniej kalorycznych rzeczy typu jakieś warzywa gotowane z ryżem czy coś w ten deseń - niskie kalorie i zapchana kicha, pamiętaj tylko żeby potem dobić resztę makro.

Opublikowano
9 godzin temu, Wolen napisał:

Uwaga, tajemnica dietetyki jak utrzymać wagę. Podaje tajne hasło: zero kaloryczne.

Tak jak chłopak mówi, wystarczy zobaczyć na jego avatar jakie dzięki temu ma jędrne pośladki x)

tumblr_nu2fu56gEN1tj1rj6o2_500.png&ehk=7

Opublikowano
21 godzin temu, cola! napisał:

Wydaje mi sie ze przez te 10h to spokojnie spalisz i to z nawiązką to co zjadles

Zapisałem się jeszcze dodatkowo na siłownię, więc już nie będzie z tym problemu. Dodatkowo ułożyłem sobie dietę na przybranie masy

Opublikowano

(tu wpisz swoją wagę) x 33 = Twoje zapotrzebowanie kaloryczne aby utrzymać twoją bieżącą wagę. Dodaj do tego 1000kcal ( przy założeniu, że ciężko pracujesz przez 10h 5 razy w tygodniu i 3 razy w tygodniu chodzisz na siłownie). Rób tak przez pierwszy tydzień, tylko trzymaj się liczb. Jeśli zauważysz spadek wagi to sobie dodaj trochę kcal np 300 ( przy założeniu, że chcesz budować masę mięśniową), a jeśli tyjesz szybko to sobie odejmij te 300. Czasem nosisz pustaki a czasem sie opierdalasz więc sam musisz sobie sprawdzić ile musisz jeść. Aby zbudować mięśnie przy najmniejszym przypływie tkanki tłuszczowej powinieneś zjadać 200-300 kcal ponad swoje zapotrzebowanie. Jeśli chcesz spalić Tłuszcz no to odejmujesz. Jeśli wyszło Ci, że aby utrzymać swoją wagę, którą teraz masz zjadać np : 3300kcal to dodaj sobie 3600, żeby budować masę mieśniową albo odejmij sobie kcal np zjadaj 2900 i wtedy będziesz palił tłuszcz( jak 3-4 miesce będziesz tak palił to będziesz wyglądał jak brad pitt w fight club o ile teraz nie jesteś jakimś mega opasłym knurem). Zawsze przy budowaniu nabierzesz troszkę tłuszczu ale jak bedziesz jadł troche mniej to nie utyjesz aż tak bardzo.  (twoja waga) x 2 = ilość białka jaką powinieneś żreć jak wybierzesz spalanie tłuszczu, bo wtedy musisz go dużo jeść, żeby palić jak najmniej mięśni. A teraz trochę prościej, ale to u góry to podstawa jeśli chcesz się wziąć za to na serio. Wejdź sobie na strone ilewazy . pl i tam masz nawet rozpisaną kromkę chleba. Możesz jeść co chcesz, białko będziesz miał np w parówkach. Jedz bułki i ten chleb ale bez przesady bo to węgle i jak opierodlisz 10 kromek to na bank przekroczysz limit i będziesz spasioną świnią niedługo. Wiem jak to jest na budowie i na pewno nie będzie Ci się chciało gotować posiłków do pracy, więc mowie, kanapeczki spoko, parówki będą dobrym źródłem białka, nie chlaj napojów słodzonych ( jak już to zero) polecam wode. Najwiecej białka masz w kurczaku itp więc na twoim miejscu kupiłbym sobie białko po prostu i żeby uzupełnić braki po pracy a w pracy byś sobie właśnie kanapeczki i paróweczki zajadał, jakieś serki ewentualnie. MyFitnessPal połacz z facebookiem i jedziesz. Jak nie bedziesz kontrolował to sie szybko zalejesz tym chlebem jedzonym na budowie i będziesz wygladał jak bonus BGC, nie musisz robic nawet kardio ( jak Ci się bedzie chciało to szacun) To wszystko jest proste, bardzo proste. Odsyłam także do filmiku na YT " Jak być fit wg Testo", ogromna ilość wiedzy w tak krótkim materiale. Powodzenia stary, bo lato niedługo to forme trzeba robić :)

Opublikowano

Dziwny temat na wsi nie mają ryżu czy też puchy tuńczyka albo piersi z kurczaka? Zrobić żarło to to jest moment ja pracując na budowie po 10h chodziłem na siłownie i szykowałem do tego 3 posiłki na drugi dzień. Gotujesz ryż do tego kroisz piersi i do tego choćby nawet pomidor z ogórkiem w kostkę i masz żarło albo zwykła pucha tuńczyka 2 ogórki kiszone i kasze gryczaną. Nikt Ci nie każe stać po robocie kolejne 5 godzin w kuchni..

 

Ps. Na wsiach to dopiero mają zdrowsze jedzenie od tych miastowych sklepów. :) 

Opublikowano

@Loser92 No właśnie czasami nie mają. W tych wsiach >5k co psy dupami szczekają to są te piersi z rana tylko, póki te wszystkie miejscowe babki, co stoją pod sklepem już o 6:30, ich nie wykupią. A jak już Ci się uda to ewentualnie jakąś zamrożoną, a weź potem sie pierdol z tym rozmrażaniem itp, to się człowiekowi żyć odechciewa XD. Szacunek dla Ciebie za wytrwałość, jeśli to co mówisz to prawda. Mi osobiście nie chciało by się tego gotować jakbym robił na budowie, można to zrobić o wiele łatwiej i przyjemniej, bez wątpliwej przyjemności codziennego wpierdalania kurczaka, a co dopiero ryżu (blee).

Opublikowano
Dnia 21.05.2018 o 22:27, kingmt12345 napisał:

@Loser92 No właśnie czasami nie mają. W tych wsiach >5k co psy dupami szczekają to są te piersi z rana tylko, póki te wszystkie miejscowe babki, co stoją pod sklepem już o 6:30, ich nie wykupią. A jak już Ci się uda to ewentualnie jakąś zamrożoną, a weź potem sie pierdol z tym rozmrażaniem itp, to się człowiekowi żyć odechciewa XD. Szacunek dla Ciebie za wytrwałość, jeśli to co mówisz to prawda. Mi osobiście nie chciało by się tego gotować jakbym robił na budowie, można to zrobić o wiele łatwiej i przyjemniej, bez wątpliwej przyjemności codziennego wpierdalania kurczaka, a co dopiero ryżu (blee).

 

Jeśli masz hajs i stać Cię wydawać miesięcznie koło 2 tysi to skorzystaj z kateringu :) Ja sam miesięcznie wypierdalałem w granicach 800-1000 zł na żarło i sam je gotowałem to o połowe mniej niż korzystać z darmowych żarć :) . W tych wsiach można powiedzieć że można liczyć na najbardziej zdrowsze jedzenie niż w tych typowych mięsnych w miastach :). Pierś z kurczaka kupujesz dajmy na to koło 500 gram gdzie sama woda w tych piersiach wynosi 200 gram :) Policz sobie pierś przed usmażeniem a policz sobie pierś po usmażeniu i zobaczysz jaka na prawdę jest wartość gramowa/kilogramowa mięsa kupowanych w sklepach :) Jeden wielki szmelc i tyle a we Wsi mając sąsiada czy tam nie o podal gościa który się tym zajmuje to zazwyczaj jest tak że mięsiwo na handel szykuje ;) Więc zapewne można liczyć na to że mięso będzie mięsem a nie mięsem z wysokim poziomem wody która sprawia że z 200 gramowej piersi robi się 500 gram :D. Dla chcącecgo nic turdnego jesli chcesz zmienić swoją budowę ciała i chcesz nad tym pracować to i nawet po budowie masz prawo siedziec w kuchni i gotować żarło czy też chodzić na siłownie. Jeśli masz jakie kolwiek wymówki n ie masz czasu czy też nie masz ochoty to radze się dobrze zastanowić czy w ogóle chcesz na tą siłownie łazić bo to akurat wymaga poświęcenia. Pozdro :) 

Opublikowano
Dnia 21.05.2018 o 19:46, kingmt12345 napisał:

(tu wpisz swoją wagę) x 33 = Twoje zapotrzebowanie kaloryczne aby utrzymać twoją bieżącą wagę. Dodaj do tego 1000kcal ( przy założeniu, że ciężko pracujesz przez 10h 5 razy w tygodniu i 3 razy w tygodniu chodzisz na siłownie). Rób tak przez pierwszy tydzień, tylko trzymaj się liczb. Jeśli zauważysz spadek wagi to sobie dodaj trochę kcal np 300 ( przy założeniu, że chcesz budować masę mięśniową), a jeśli tyjesz szybko to sobie odejmij te 300. Czasem nosisz pustaki a czasem sie opierdalasz więc sam musisz sobie sprawdzić ile musisz jeść. Aby zbudować mięśnie przy najmniejszym przypływie tkanki tłuszczowej powinieneś zjadać 200-300 kcal ponad swoje zapotrzebowanie. Jeśli chcesz spalić Tłuszcz no to odejmujesz. Jeśli wyszło Ci, że aby utrzymać swoją wagę, którą teraz masz zjadać np : 3300kcal to dodaj sobie 3600, żeby budować masę mieśniową albo odejmij sobie kcal np zjadaj 2900 i wtedy będziesz palił tłuszcz( jak 3-4 miesce będziesz tak palił to będziesz wyglądał jak brad pitt w fight club o ile teraz nie jesteś jakimś mega opasłym knurem). Zawsze przy budowaniu nabierzesz troszkę tłuszczu ale jak bedziesz jadł troche mniej to nie utyjesz aż tak bardzo.  (twoja waga) x 2 = ilość białka jaką powinieneś żreć jak wybierzesz spalanie tłuszczu, bo wtedy musisz go dużo jeść, żeby palić jak najmniej mięśni. A teraz trochę prościej, ale to u góry to podstawa jeśli chcesz się wziąć za to na serio. Wejdź sobie na strone ilewazy . pl i tam masz nawet rozpisaną kromkę chleba. Możesz jeść co chcesz, białko będziesz miał np w parówkach. Jedz bułki i ten chleb ale bez przesady bo to węgle i jak opierodlisz 10 kromek to na bank przekroczysz limit i będziesz spasioną świnią niedługo. Wiem jak to jest na budowie i na pewno nie będzie Ci się chciało gotować posiłków do pracy, więc mowie, kanapeczki spoko, parówki będą dobrym źródłem białka, nie chlaj napojów słodzonych ( jak już to zero) polecam wode. Najwiecej białka masz w kurczaku itp więc na twoim miejscu kupiłbym sobie białko po prostu i żeby uzupełnić braki po pracy a w pracy byś sobie właśnie kanapeczki i paróweczki zajadał, jakieś serki ewentualnie. MyFitnessPal połacz z facebookiem i jedziesz. Jak nie bedziesz kontrolował to sie szybko zalejesz tym chlebem jedzonym na budowie i będziesz wygladał jak bonus BGC, nie musisz robic nawet kardio ( jak Ci się bedzie chciało to szacun) To wszystko jest proste, bardzo proste. Odsyłam także do filmiku na YT " Jak być fit wg Testo", ogromna ilość wiedzy w tak krótkim materiale. Powodzenia stary, bo lato niedługo to forme trzeba robić :)

Pół żartem, pół serio. O to mi chodziło. Poczytałem o tym szerzej i skorzystałem z części twoich porad. Przeczytałem do kilka dni wcześniej ale dopiero teraz odpowiadam. Dzięki :D

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...